Strona klubu UMKS Kielce

Open/Close

Najlepsze oferty na sprzęt do koszykówki

I SPOTKANIE FINAŁOWE
O AWANS DO PIERWSZEJ LIGI
Sobota 12 kwietnia 2014 g. 16:30
 69 : 65 
II SPOTKANIE FINAŁOWE
O AWANS DO PIERWSZEJ LIGI ZAPRASZAMY
Środa 16 kwietnia 2014 g. 19:00 Hala przy ul. Żytniej w Kielcach
 70 : 82 

Porażka w Łowiczu. Będzie trzeci mecz

poniedziałek, 07 kwiecień 2014 11:14 Napisał 
Oceń ten artykuł
(0 głosów)

W dramatycznych okolicznościach przegrali drugi półfinałowy mecz drugiej ligi koszykarze UMKS Kielce. W Łowiczu kielczanie ulegli Księżakowi 62:64 tracąc decydujące dwa punkty w ostatniej sekundzie spotkania.

 

Księżak Łowicz – UMKS Kielce 64:62, (24:15, 14:19, 12:11, 14:17)

UMKS: Makuch 10, Fąfara 11, Osiakowski 5, Miernik 3, Dryjański 12 – Bacik 2, Busz 6 (1x3), Machowski 13 (1x3), Walczyk.

Pierwszy mecz półfinałowy w Kielcach UMKS wygrał z Księżakiem wysoko 81:61 i do awansu do finału potrzebował jeszcze jednej wygranej. Na nią kielczanie muszą jednak jeszcze poczekać. Decydujące spotkanie w środę w hali przy ulicy Żytniej.

Mecz dla kielczan rozpoczął się fatalnie. W ciągu dwóch minut nasza drużyna złapała aż cztery faule, co uniemożliwiło jej agresywną obronę. Na dodatek w pierwszych minutach brakowało skuteczności w ataku, szwankowała skuteczność z linii rzutów wolnych (cztery z rzędu przestrzelone takie rzuty) i w siódmej minucie po punktach Bartłomieja Szczepaniaka było już 22:6 dla gospodarzy. Na szczęście jeszcze w pierwszej połowie kielczanom udało się odrobić większość strat i do przerwy tracili do gospodarzy tylko cztery „oczka” (34:38).

Na początku drugiej połowy goście poszli za ciosem i po dwóch minutach trzeciej kwarty i punktach Jakuba Dryjańskiego wyszli na pierwsze prowadzenie (40:41). W sumie na prowadzeniu nasz zespół był jednak tylko przez niespełna minuty. Mimo to miał szansę na wygraną. Przy remisie 62:62 kielczanie zebrali piłkę, a z dystansu rzucał Alexander Machowski. Niestety nieskutecznie, a w odpowiedzi, niemal równo z końcową syreną Przemysław Malona dobił rzut Bartłomieja Szczepaniaka. I ze zwycięstwa mogli cieszyć się gospodarze. – Nie był to nasz dzień jeśli chodzi o skuteczność, ale w końcówce gospodarze mięli ewidentnie więcej szczęścia. Teraz czeka nas decydujące spotkanie u nas. Jeśli nie zagramy na sto procent naszych możliwości, to znowu możemy mieć problemy – mówił po meczu trener UMKS Kielce, Rafał Gil.

Czytany 1493 razy

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Partner serwisu
UMKS

  • Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego oraz dopasowania treści wyświetlanych. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.