Strona klubu UMKS Kielce

Open/Close

Najlepsze oferty na sprzęt do koszykówki

I SPOTKANIE FINAŁOWE
O AWANS DO PIERWSZEJ LIGI
Sobota 12 kwietnia 2014 g. 16:30
 69 : 65 
II SPOTKANIE FINAŁOWE
O AWANS DO PIERWSZEJ LIGI ZAPRASZAMY
Środa 16 kwietnia 2014 g. 19:00 Hala przy ul. Żytniej w Kielcach
 70 : 82 
Błąd
  • Błąd podczas ładowania danych z kanału informacyjnego

Blisko niespodzianki w Stargardzie

sobota, 09 luty 2013 19:02 Napisał 
Oceń ten artykuł
(5 głosów)

Bylo blisko, ale ostatecznie nie udało się odnieść naszej drużynie drugiego w sezonie zwycięstwa nad Spójnią Satargard Szczeciński. UMKS przegrał w Stargardzie po emocjonującej końcówce 62:67.

 

Spotkanie od początku zapowiadało emocje, bo kielczanie nie pozwolili gospodarzom przejąć inicjatywy. Sami lepiej weszli w mecz i wygrywali przez całą pierwszą kwartę. Pierwszy kryzys pojawił się wraz z początkiem drugiej kwarty, kiedy stargardzianie zanotowali "run 8:0" i wyszli na kilkupunktowe prowadzenie. Taką przewagę utrzymali do końca pierwszej połowy. Ta nieco została powiększona po kolejnych dziesięciu minutach, bo po trzech kwartach kielczanie tracili do Spójni 11 "oczek". W naszym zespole brakowało szczególnie punktów Marcina Wróbla, który od początku nie mógł się wstrzelić w stargardzkie kosze, a całe spotkanie zakończył z zaledwie jednym celnym rzutem z gry. Na szczęście jedną z najlepszych połów w ofensywie rozegrał Łukasz Fąfara, który już do przerwy zdobył wszystkie swoje 14 punktów, a po przerwie skutecznie obsługiwał podaniami kolegów.

 W czwartej kwarcie kielczanie wrócili do gry po fenomenalnej serii 7 punktów z rzędu Pawła Bacika, a w samej końcówce ważne "trójki" dołożyli też Damian Tokarski i Artur Busz. Niestety gospodarze w decydujących momentach odpowiadali tym samym. Mieli przy tym sporo szczęścia, tak jak przy celnym rzucie z dystansu równo z końcową syreną Tomasza Stępnia. W ostatnich sekundach uwidoczniła się przewaga gospodarzy pod koszem, kiedy w przedostatniej akcji Wiktor Grudziński dwukrotnie zbierał piłkę z atakowanej tablicy. To pozwoliło z kolei wspomnianemu Stępniowi przypieczętować wygraną dwoma rzutami wolnymi, bo kielczanie musieli ratować się faulami.

Za tydzień gramy w Bydgoszczy z Astorią i mocno liczymy na rewanż za wysoką porażkę w Kielcach w pierwszej rundzie.

Spójnia Stargard Szczeciński - UMKS Kielec 67:62 (17:19, 23:14, 18:14, 9:15)
UMKS:
Fąfara 14 (1), Król 13 (1), Busz 10 (2), Makuch 9 (1), Bacik 7 (1), Wróbel 5, Tokarski 3 (1), Miernik 1, Osiakowski, Kamecki.

Czytany 8088 razy Ostatnio zmieniany niedziela, 10 luty 2013 00:12

6 komentarzy

  • Link do komentarza Michaił środa, 13 luty 2013 15:00 napisane przez Michaił

    Przeciez właśnie o to chodzi. Jak ktos nie oddaje rzutów, nie podaje, nie zbiera, nie biega, w ogole nie widac, zeby byl na boisku to chyba raczej wtedy zwyciestwo jest jednak jeszcze bardziej mniej prawdopodobne. Nie? :)

  • Link do komentarza kibic1 wtorek, 12 luty 2013 21:40 napisane przez kibic1

    A ja caly czas myslalem ze w tej grze jaka jest koszykowka najwazniejsze jest trafianie do kosza a nie tylko rzucanie w jego kierunku bo chyba za to punkty nie sa przyznawane, chyba ze cos sie wlasnie zmienilo, bo jesli tak to rzeczywiscie, proponuje Busza trzymac 40 min na boisku i niech wali na oslep z kazdej mozliwej pozycji, wtedy mamy zwyciestwo z kieszeni.

  • Link do komentarza Michaił wtorek, 12 luty 2013 20:06 napisane przez Michaił

    Nie, nie dlatego ze nie boi sie oddac rzutu na kosz (chociaz w sytuacji gdy jego zmiennik wija sie na boisku w ta i z powrotem bez celu i żadnego konstruktywnego ruchu mozna to upatrywac w jego wypadku jako atut nawet gdy 3/4 tych rzutow jest niecelna). Nie wiem czy zauwazyles w przypadku omawianego zawodnika, ktory ostatnio pogrywa w pierwszej piatce, jak wyglada od pewnego czasu jego gra. Widocznie nie, bo gdybys widzial takie wnioski nasuneły by Ci sie same. Gdyby ludzie potrafili na to spojrzec chlodnym okiem nie wypisywali by bzdur w stylu "przegrywają to jest to wina zawodnika kreowanego na najwieksza gwiazde zespolu i trenera, ktory na niego stawia" (jak widac - nie zawsze). Zeby była jasnosc - nie bede mial problemow z napisaniem ze tokarski czy inny wyraznie zyskal na formie jesli rzeczywiscie tak sie stanie. Ba zrobie to na prawde z przyjemnoscią!

  • Link do komentarza Michaił wtorek, 12 luty 2013 20:00 napisane przez Michaił

    Nie, nie dlatego ze nie boi sie oddac rzutu na kosz (chociaz w sytuacji gdy jego zmiennik wija sie na boisku w ta i z powrotem bez celu i żadnego konstruktywnego ruchu mozna to upatrywac w jego wypadku jako atut nawet gdy 3/4 tych rzutow jest niecelna). Nie wiem czy zauwazyles w przypadku omawianego zawodnika, ktory ostatnio pogrywa w pierwszej piatce, jak wyglada od pewnego czasu jego gra. Widocznie nie, bo gdybys widzial takie wnioski nasuneły by Ci sie same. Zeby była jasnosc - nie bede mial problemow z napisaniem ze tokarski czy inny wyraznie zyskal na formie jesli rzeczywiscie tak sie stanie. Ba, zrobie to na prawde z przyjemnoscią!

  • Link do komentarza joj wtorek, 12 luty 2013 18:15 napisane przez joj

    Myślę że lepiej nie pisz o umiejętnościach zawodników i ich nie oceniaj bo nie masz o tym pojęcia.
    Porównując zawodników i wymieniając ich nazwiska trzeba być uczciwym w ich ocenie. Mogę zapytać:
    w czym jest lepszy w tym sezonie Busz od porównywanego przez ciebie Tokarskiego? Według ciebie
    w tym że się nie boi oddawać rzutów na kosz !!! To ma być kryterium oceny zawodnika? Daj spokój chłopakom
    i "piknikowym kibicom" . Jak chcesz być prawdziwym kibicem to skup się na meczach i na ich dopingu.
    Każdy może wyrazić swoje zdanie ale lepiej bez osobistych wycieczek bo to nikomu i niczemu nie służy.

  • Link do komentarza Michaił niedziela, 10 luty 2013 15:15 napisane przez Michaił

    Macie swoich zmiennikow ktorym trener "nie dawal wczesniej szans". Kazdy krzyczy ze trzeba zmian jak jeden jest bez formy ale nie widzi ze zmiennicy sa jeszcze slabsi. Przemawia przez was typowe zachowanie polskiego piknikowego kibica a nie fana z prawdziwego zdarzenia ktory jest z zespolem od lat. To nie rozgrywki szkolne w ktorych wystawia sie w kazdej kwarcie innych graczy, bo pierwszym słabiej idzie. Tokarski zagral 2 ostatnie mecze w "starting 5" i cos konkretnego zrobil na boisku? ile rzucil punktow w tych meczach? Moze nie dostal wystarczajaco duzej szansy zeby cos pokazac? Dziwicie sie ze stawia sie na busza, ale ostatnie mecze pokazuja, ze nawet jak jest słaby i tak jest lepszy od reszty. On przynajmniej nie boi się rzucać, a niektorzy jego zmiennicy wyglądaja jakby ich pilka parzyła.

    Jak w kolejnym meczu znowu wyjdzie w pierwszej piatce a mecz przegramy to tez bedziecie miec o to pretensje? Powiem wam jedno. To jest sport, a w sporcie nie mozna niczego przewidziec. Nie mozna przewidziec czy busz zacznie trafiac jak dawniej, czy inny za niego w koncu zacznie to robic. Pewne jest za to ze wszyscy jednocześnie grac nie mogą a my mamy za duzo zawodnikow na takim samym niskim poziomie zeby stwierdzac ze przegrywamy przez jedna osobe i dziwic sie ze jedne z pewniejszych osob gra wiecej od tych, ktorzy nie zdaja egzaminu.

Skomentuj

Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.

Partner serwisu
UMKS

  • Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji związanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego oraz dopasowania treści wyświetlanych. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłączenia cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej.